Kraina Inspiracji Moni

Blog stworzony z miłości do rękodzieła, poprzeplatany moim życiem.

12 lis 2014

Masakra jakaś...

Dzisiejszy dzień o ile dosyć przyjemny, zakońcżył się masakrycznie. Żeby było śmieszniej noc przede mną pewnie równie urocza... Malutka w ferworze zabawy postanowiła nadciągnąć sobie ścięgna. Na szczęście nic takiego, ale bez strachu, nerwów, płaczu i wizyty na pogotowiu się nie obyło. Personel miły jak nigdy. Aż się zdziwiłam. Pozytywnie z resztą :)
A zdążyliśmy wrócić do domu.
Wyjazd dosyć przyjemny, a co najważniejsze owocny. Fiolecik na wykończeniu :) kilka centymetrów w dół i rękawki krótkie zostały do zrobienia. Aż mnie ciągnie...
Szkoda tylko, że ciągnie też do granatowego bo dokupiłam moteczki i mogę kontynuować pracę :) już się za niego wzięłam ;) nie mogłam się doczekać.
No i jeszcze dzieki uprzejmości Moniki z Creative Paruparo dostałam w łapki moteczki na kocyk, do którego wypróbowałam już próbkę i teraz muszę tylko nowe druty kupić bo te co mam są tak wyślizgane, że włóczka mi po nich jeżdzi i się wyciągają oczka... Już widzę, że to raczej nie będzie robótka od niechcenia, bo chciałabym żeby misie były misiami :)
No i na koniec mój ciągnący się od wakacji niebieski... Siedzę i siedzę, myślę i myślę i zostanie on chyba spróty... Jakoś nie do końca mnie przekonuje, więc zobaczymy...

Książkowo (skoro dziś środa, a jak środa to z Maknetą) na tapecie S.E.K.R.E.T. L. Marie Adeline. Ciekawie się zaczyna. Mam za sobą tylko kilkanaście stron, ale widzę już, że będę kontynuować :) książka z poprzedniego posta jakoś do mnie nie przemówiła więc poszła w niebyt cybernetyczny :)
Och... Chyba na dziś to już się położę. Cała sytuacja wywołała u mnie masakryczny ból głowy więc was odwiedzę na spokojnie jutro :)
Pozdrawiam was cieplutko!
Moninia

20 komentarzy:

  1. Współczuję Tobie nerwów , a Małej bólu, mam nadzieję , że szybko pójdzie w zapomnienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dziś jest prawie ok. Tylko na wszelki wypadek opaska na kilka dni :)

      Usuń
  2. Jej, współczuję... Tak to już jest z dziećmi - albo chorują, albo coś się wydarzy nieprzewidzianego...
    Piękne niebieskości u Ciebie! A dlaczego chcesz spruć ten niebieski sweter? Szkoda...
    Trzymaj się! Miłego dnia życzę Tobie i Malutkiej!!!!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niebieski został złączony z przodu i tam też mam zmianę rzędów prawych na lewe. Połączenie widać i jakoś mi się nie podoba... Jeszcze pomyślę ;)

      Usuń
  3. No to miałaś atrakcje, tak to bywa niestety.
    Dobrze, ze nic wielkiego się nie stało.
    Tak razem leżące te wszystkie włóczki , są idealnie dobrane kolorystycznie. Fiolet, granat, niebieskości. nie dziwię się, że ciągnie Cie do dziergania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na szczęście wszystko już ok, choć lekarz jak się okazuje miał polot zapisując dwuipółletniemu dziecku maść od 12 roku życia...
      A połączenie żeczywiście super , ale taka ilość niebieskości od tak długiego czasu sprawia, że marzy mi się czerwień ;)

      Usuń
  4. Współczuję. Dzieci to żywioł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj u nas tylko jedno, a ciągle coś się dzieje ;)

      Usuń
  5. Cały czas coś u Ciebie się dzieje... kolorki fajne, chociaż nie moje :(
    Malutka wydobrzeje... Ty nerwy ukoisz... i będzie dobrze :)
    Zdrówka i spokoju życzę :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pozdrawiam! I dziękuję, a w zasadzie obie dziękujemy ;)

      Usuń
  6. Oj, współczuję. Wiem jak to jest... Życzę dużo zdrówka dla małej, a Tobie spokoju ducha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała jakby nigdy nic biega, skacze i pyta po co opaska na ręku :)
      Do tego jak widzi mamę z tabletem (odpowiadającą na komentarze, tudzież zaglądającą na wasze blogi) mówi, że ona też chce popikać :) tak więc macie pozdrowienia od Malutkiej: cf55r4321ugfdśąąhł/x311dbń!

      Usuń
  7. Współczuję stresu i życzę zdrowia. No i miłego wykańczania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam napisać, że to wszystko mnie zaraz wykończy, ale stwierdzam z zadowoleniem, że co nas nie zabije to nas wzmocni ;)

      Usuń
  8. Niebieskie wszystko cudne. Rodzinie - dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak jest z dziećmi, ja już się walczę 3-ci miesiąc z zapaleniem płuc, oskrzeli.Siły i zdrowia życzę, rozumie ból głowy, jak moja zaczyna kaszleć to mnie zaczyna żołądek bolec,ściskam mocno.Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zapalenie płuc to nie przelewki... Kurujcie się :) u nas juz wszystko ok :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i pozostawiony po sobie ślad!
Zapraszam ponownie :)