Kraina Inspiracji Moni

Blog stworzony z miłości do rękodzieła, poprzeplatany moim życiem.

22 paź 2014

Już dawno...

Już dawno... nie przesiedziałam nad książką do 3 w nocy.
Już dawno... nie spędzałam każdej wolnej chwili na czytaniu.
Już dawno... los bohaterów nie był mi tak bliski, choć tak mało realny.
Trylogia "Niezgodna", którą niedawno skończyłam, zrobiła na mnie niezwykłe wrażenie. Naprawdę już dawno tak świetnie się nie bawiłam, pochłaniając losy bohaterów niemal jednym tchem. Jeszcze dwa dni chodziłam jak zaczarowana. Ciągnęło się to za mną. Zakończenie trochę mnie zdziwiło. Dla tych kilku dni zatopienia w książce i obgryzania paznokci warto!
Skończyłam i nic nie jest warte czytania. Zaczynałam już kilka książek, ale nie mam jakoś ochoty na nic. Znowu...

Na drutach to samo... Fioletowy ruszył na przód, ale muszę niestety spruć kawałek, bo jest za wąsko o kilka centymetrów.

Niebieski posuwa się powoli, ale systematycznie do przodu. Przyjemnie jest mieć na drutach coś przy czym nie muszę myśleć co robię ;)

Dziś środa. U Maknety Wspólne czytanie i dzierganie.
Czas mija tak szybko... Dopiero środa, a już środa... A to już 30 raz w mojej krainie gości WDiC... Kto by pomyślał.... Dopiero co zaczynałam się uczyć machać drutami, a już prawe, lewe, 2 prawe razem, narzut... Hehehehe... Pierwszy wzorek ażurowy z prawdziwego zdarzenia za mną :) na fioletowym pojawiły się kwiatki... i znikły ;) może pojawi się coś nowego :)
Pozdrawiam was wszystkich :*
Moninia

22 komentarze:

  1. Piękne kolorki... Mi niestety często zdarza się czytać do 3 nad ranem :) Ten typ ( czyli ja ) tak już ma :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie książki aż tak nie wciągają... Przynajmniej zazwyczaj nie wciągają... Ta jest wyjątkowa :) z resztą film na jej podstawie też jest świetny :)

      Usuń
  2. Mój rekord czytania to 6 rano :) ale nieraz tak trzeba i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale potem pospałaś do 10:00, a u mnie co by się nie działo najpóźniej 7:20 dzidzia jest na nogach i woła "obiad"... ;)

      Usuń
  3. Zarowno niebieski, jak i fioletowy taki wyrazisty, ladny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne, ale już się opatrzyły i chyba się muszę za coś nowego wziąć ;) będzie ciekawiej :D

      Usuń
  4. Ojj, cudownie trafić na taką książkę, a już na całą serię, to w ogóle... :) Sweterki zapowiadają się świetnie. Będą w sam raz na jesienno - zimowe chłody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się wysilam, żeby jak najszybciej zrobić szczególnie ten fiolecik. Chrześnica czeka z niecierpliwością...

      Usuń
  5. jestem ciekawa książek. Poszukam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo naprawdę świetnie się czytam.

      Usuń
  6. Po niektórych książkach trzeba zrobić przerwę. A sweterki rosną niebywale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie taka książka :] a sweterki już bym chciała skończyć i zacząć coś nowego ;)

      Usuń
  7. Mnie juz dawno nie zapalila tak jakas ksiazka. Zazdroszcze. Mi tez czas szybko leci, jakbym wczoraj przylaczyla sie do WDiC, a to juz prawie rok, ale ja wiele sie nauczylam, dzieki poznaniu tylu inspirujacych dziergajacych blogerek. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też się dużo nauczyłam :]
      A takie książki zdarzają się bardzo rzadko :D

      Usuń
  8. Też zazdroszczę tego wciągnięcia przez lekturę :)) Sweterki fajnie się zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też szukam takiej książki, która by mnie porwała gdzieś w nocy... Fajne jest rozwijanie swoich umiejętności - gratuluję tego!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dużo pracy jeszcze przede mną :) ale to akurat dobrze bo nie wolno spoczywać na laurach :)

      Usuń
  10. Niestety, oprócz czytania i dziergania, moją wielką miłością jest spanie... I jakoś nie potrafię zarwać nocki dłużej niż do północy... Bo później to już zapala się czerwona lampka, że trzeba wstawać, że praca...
    Ech... ale kiedyś zarywało się nocki, jak coś wciągnęło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też patrzę na zegarek i w łóżku bywam już o 23 czasami. Problem polega na tym, że w lóżku też się dobrze czyta ;) i "jeszcze tylko jedna strona!" ;)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i pozostawiony po sobie ślad!
Zapraszam ponownie :)