Kraina Inspiracji Moni

Blog stworzony z miłości do rękodzieła, poprzeplatany moim życiem.

21 maj 2014

nadwrażliwość włóczkopochodna :) no i czytanie i dzierganie u maknety :)

Myślałam, że ten weekend będzie jakiś spokojniejszy, że będę miała chwilę dla siebie. W końcu jechaliśmy z Malutką do jej babci. Och, jak ja za zwyczaj przeceniam czas jaki mam tam spędzić.
Ale do rzeczy! Chodzi o tzw. robótki ręczne, które miałam zamiar podgonoć. Acha!
Miałam wziąć niebieskie coś co pokazałam w tamtym tygodniu, ale jak zaczęłam robić z niej próbkę to, aż zaczerwieniły mi się palce. Nie wiem czy nie jest czymś nasączona bo chyba jestem na nią uczulona. Masakra kilka rzędów i kiszka paluchy aż bolały. Mam pomysł żeby ją wymoczyć w odżywce do włosów. Może po płukaniu coś będzie z niej jeszcze.
Wzięłam więc sobie moteczek pomarańczowej włóczki Sara. Cieniutkie to to i ładnie nawet wygląda, ale hmm... Dla rączek przyjemnością nie jest. No ale nie tak źle jak ta niebieska więc zaczęłam dziergać. Zobaczymy może wyjdzie spódniczka może taka jakaś tuniczka zobaczymy na ile starczy włóczki i czy nie będzie trzeba dokupować.
Sweterek fioletowy ruszył się o całe 2 rządki. Będzie lepiej w tym tygodniu bo jakoś mam na niego wenę tylko trochę czasu brak, a że rączki moje chodzą jeszcze trochę wolno to przybywa wszystkiego w iście ślimaczym tempie ;)
Czytelniczo nic nowego. Za to w uszach Stieg absolutnie czadowy! Nie zawodzi choć za wiele też się nie posunął :/
Na koniec kot zwany "kiciolinka" hehehe...
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za miłe komentarze! Pomagają w chwilach zwątpienia :D

23 komentarze:

  1. Kotek jest boski, czy wzór jest gdzies dostepny z checia bym go wydziergała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie. Myślę, że w tym może następnym tygodniu wrzucę wzór :) a jest z książki o robieniu zabawek.
      Acha, bo bym zapomniała: Dziękuję!

      Usuń
    2. Przyłączam się do prośby Kokotka ;) Maskotka bardzo sympatyczna, a Mała Marysia ma ma kota na punkcie kotów ;)

      Usuń
    3. Napewno się zbiorę i opiszę jak go zrobić. To jest naprawdę proste i tylko czasu i weny brak na sklecenie tego w całość. No, ale jak oboecałam to się zbiorę w sobie i dam radę :)

      Usuń
    4. Czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
  2. Widzę, że pomarańczka ładnie przybywa, a kociak suuuuper

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. A na pomarańczkę jakoś dziś czasu nie było za to śliweczka przybrała o kilka rzędów :)

      Usuń
  3. Świetny jest ten kotek. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziutki ten kotek ;) I czekam na wynik eksperymentu z Sarą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      A z tej Sary to nie wiem co tak do końca będzie. Pewnie czekają mnie zakupy bo ten jeden motek to jakoś malutko...

      Usuń
  5. Kociak super.niezłe podejście masz do tego co dziergasz, ja to myślę myślę i jeszcze raz myślę zanim coś powstanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się wszystko tak dynamicznie zmienia, że sama czasem nie nadążam :D chociaż z tymi atrakcjami jest łatwiej kiedy rąbię na szydełku.
      W kolejce czeka chusta. To dopiero będzie wyzwanie :D

      Usuń
  6. Oj nie zazdroszcze tego uczulenia... Pomaranczowy ladny :) Kotek slodziak, nono :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie pierwszy raz tak mam z włóczką. Może płukanie i moczenie coś da :]
      Pomarańcz tylko dla dzieci bo jest kamizelkowy (jak z placu budowy). Dla Malutkiej jak w sam raz.
      A za komplementy dziękuję!

      Usuń
  7. Ciekawe, co to za włóczka, że uczula? Jej. Mnie uczulają, ale nie włóczki, tylko druty metalowe. No ale to co innego. Śliczny ten kociak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dosyć stara włóczka z zapasów mojej koleżanki. Ma piękny żywy kolor i pewnie jest czyms nasączona. Ja mam tak często, że uczulają mnie nie prane rzeczy. I dzięki za kpmplement :)

      Usuń
  8. Kociak boski! A w takiej pomarańczce przynajmniej Ci malutka z oczu nie zniknkie :))) A może to barwnik we włóczce Cie uczula? Serdecznosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to się okaże. Nie mam na razie gdzie wysuszyć, więc pranie i moczenie musi poczekać. Jak tylko mi się uda coś z nią zrobić to dam wam znać :) i również dzięki za komplement! :)

      Usuń
  9. Kotek genialny! :) Może i się skuszę na takiego włóczkowego, bo żywego niestety nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prawdziwego nie mam i mieć nie będę... Nie wiem czy jakiekolwiek zwierzątko jest teraz dobrym pomysłem...
      Szydełkowy/drutowy przynajmniej nie nabrudzi :D

      Usuń
  10. Nie przepadam za kotami, ale ta kiciolinka - re-we-la-cja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty do moich ulubieńców nie należą, (jestm raczej psią osobą) ale te zabawkowe są urocze. No i dzięki za komplement!

      Usuń

Dziękuję za wizytę i pozostawiony po sobie ślad!
Zapraszam ponownie :)